Pewnego środowego dnia obywatel M. kupił bułkę, a że była zajebiście podobno sucha to podzielił się nią biegle ku uciesze miejscowych gołębi miejskich. Skubane tak jadły szybko, że im się ąż pióra trzęsły, o mało jednego nie złapaliśmy :)
Jonathan nie wie o co biega i wybrał.... schody, które otacza kurewska czerwień i XX-wieczna finezyjnie starta posadzka dając efekt francuskiej burżuazji.
Zdjęcia publikowane na Jonathanie będą ukazywać się w sposób nieregularny z racji braku czasu osoby prowadzącej blog. Duże znaczenie w życiu fotobloga odegra pogoda ze względu na sytuacje i miejsce wykonywanych zdjęć.
Wszystkie zdjęcia będą robione telefonem komórkowym z aparatem 1,3 Mpix.
Wszystkich interesantów witam i zapraszam do lektury. ..................................................................................................................
Niestety odpadł jeden członek ekipy i z dniem 15.03.2009 Projekt Jonathan ma jednego ojca prowadzącego.